Była 15: 58 Gdy ja i Lili wyszłyśmy z domu. O dziwo Niall i jego kolega już tam na nas czekali. Jego kolega od razu przypadł do gustu Lili.Był wysoki, miał czarne włosy, które były postawione na około 6 cm.Podeszliśmy do nich.
Ja - Hej wam
Niall- Hej, Klaudia i Lili to jest Zayn.
Lili-Ile masz lat ?
Zayn- 17 tyle co Niall:D
Ja - My też
Zayn- Dobra chodźmy się gdzieś przejść.
I tak ruszyliśmy przed siebie,weszliśmy do sklepu kupiliśmy picie, żelki i chipsy i ruszyliśmy dalej. Szliśmy ulicami miasta a ja opowiadałam im jak znalazłam się w Londynie. Potem doszliśmy na most było już ciemno więc to wszystko tam wyglądało prze pięknie. Chłopacy też opowiedzieli nam historie jak znaleźli się w Londynie.
Usiedliśmy na moście i tak jakoś nie chciało nam się wstać.
Lili- Dobrze że jutro nie idziemy do szkoły
Niall- No bo jest już 22 i na pewno nie zdążył bym się pouczyć
Ja- Zayn a tak właściwie dlaczego nie chodzisz do naszej szkoły ?
Zayn- Wiesz rodzice chcieli żebym poszedł do szkoły do której oni sami kiedyś chodzili.
Ja- Rozumiem.
Niall -Dobra zbieramy się bo już późno?
Ja-No Możemy
Ruszyliśmy w stronę domu. Niall i Zayn odprowadzili nas pod drzwi.Proponowałam im kawę ale byli wykończeni więc nie skorzystali, ale obiecali że jutro o 11 wpadną. No więc weszłam do domu. Pobiegłam na górę i wzięłam prysznic. Następnie zeszłam do kuchni, siedziała tam już Lili i jadła tosty. Ja też je sobie zrobiłam.Nalałam sobie Pepsi i usiadłam obok Lili. Po zjedzeniu kolacji Poszłam spać. Wstałam o 10 i poszłam się ubrać. Następnie zeszłam do kuchni.Lili jeszcze spala nalałam sobie pepsi i usiadłam na krześle była już 10 :20 . Podniosłam się z krzesła i poszłam obudzić Lili. Lili wstała i zeszła do kuchni nalała sobie soku i poszła się ubrać. Za jakieś 15 minut zeszła do kuchni . była już 10 : 45 .Siedzieliśmy tak i czekaliśmy,nagle rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi.Poszłam otworzyć.
Ja - Hej wam
Niall- Hej, Klaudia i Lili to jest Zayn.
Lili-Ile masz lat ?
Zayn- 17 tyle co Niall:D
Ja - My też
Zayn- Dobra chodźmy się gdzieś przejść.
I tak ruszyliśmy przed siebie,weszliśmy do sklepu kupiliśmy picie, żelki i chipsy i ruszyliśmy dalej. Szliśmy ulicami miasta a ja opowiadałam im jak znalazłam się w Londynie. Potem doszliśmy na most było już ciemno więc to wszystko tam wyglądało prze pięknie. Chłopacy też opowiedzieli nam historie jak znaleźli się w Londynie.
Usiedliśmy na moście i tak jakoś nie chciało nam się wstać.
Lili- Dobrze że jutro nie idziemy do szkoły
Niall- No bo jest już 22 i na pewno nie zdążył bym się pouczyć
Ja- Zayn a tak właściwie dlaczego nie chodzisz do naszej szkoły ?
Zayn- Wiesz rodzice chcieli żebym poszedł do szkoły do której oni sami kiedyś chodzili.
Ja- Rozumiem.
Niall -Dobra zbieramy się bo już późno?
Ja-No Możemy
Ruszyliśmy w stronę domu. Niall i Zayn odprowadzili nas pod drzwi.Proponowałam im kawę ale byli wykończeni więc nie skorzystali, ale obiecali że jutro o 11 wpadną. No więc weszłam do domu. Pobiegłam na górę i wzięłam prysznic. Następnie zeszłam do kuchni, siedziała tam już Lili i jadła tosty. Ja też je sobie zrobiłam.Nalałam sobie Pepsi i usiadłam obok Lili. Po zjedzeniu kolacji Poszłam spać. Wstałam o 10 i poszłam się ubrać. Następnie zeszłam do kuchni.Lili jeszcze spala nalałam sobie pepsi i usiadłam na krześle była już 10 :20 . Podniosłam się z krzesła i poszłam obudzić Lili. Lili wstała i zeszła do kuchni nalała sobie soku i poszła się ubrać. Za jakieś 15 minut zeszła do kuchni . była już 10 : 45 .Siedzieliśmy tak i czekaliśmy,nagle rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi.Poszłam otworzyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz